meryszmery:

Znalam kiedys czlowieka o wlosach tak jasnych i oczach tak blekitnych, ze nie sposob sobie tego wyobrazic. Pamietam jego blizny na rekach, ktore uwydatnialy sie za kazdym razem kiedy sie denerwowal, plakaly razem z nim, jego pokaleczone rece, od dloni po same ramiona. A plakal wyjatkowo czesto….

Wspomnienie

Tęsknie za dzieciństwem, szczerze mówiąc. Chciałabym znów być dziesięciolatką, którą po prostu nic nie obchodzi. No, może to czy rodzice kupią jej upragnioną lalkę by mogła pochwalić się przyjaciołom. Wtedy wszystko było lepsze, bez zarzutu. Nie miałam pojęcia o niczym, o tym jaki świat jest zły i jak ludzie są zepsuci. Był tylko mój skrawek świata, mała wieś,  moje bezpieczne miejsce, które niegdyś kochałam, a teraz nienawidzę. Co się stało? Przecież uwielbiałam spędzać czas na tej zabitej deskami dziurze, a teraz chce stąd uciec. Właśnie o tym mowa. Dorosłość. Doskonale pamiętam, że jako dziecko chciałam mieć w końcu piętnaście, szesnaście, nieważne, ważne by mieć więcej niż dziesięć. Byłam taka głupia. Przecież to był najlepszy czas w moim życiu. Wracanie do domu z obdartymi kolanami, nowymi doświadczeniami, zabawa w super bohaterów, to obrzydzenie do pocałunków, chłopaków. Nie chowałam się wtedy w czterech ścianach z laptopem na kolanach. Wolałam wyjść na dwór, pooddychać świeżym powietrzem. Żałuję, że taka się stałam. Chce znów wyjść z domu nie zastanawiając się czy aby na pewno dobrze wyglądam i czy ten chłopak z naprzeciwka znowu się do mnie odezwie. Chce mówić o tym, że boję się ciemności i śpię przy światełkach, bez wstydu. Chce bawić się w żandarmów i złodziei wieczorem, gdy odszukanie kogokolwiek przychodzi z trudem. Chce popatrzeć w lustro i powiedzieć: “Poplamiona bluzka? Trudno”. A zwłaszcza pragnę nie przejmować się wszystkim, moim wyglądem. Chce mówić ze szczerością, nie przejmować się opinią innych i mieć kompletnie wszystko gdzieś. Więc, jestem nastolatką i musiałam pożegnać się z dzieciństwem. Tylko nadal nie jestem pewna czy do końca to zrobiłam. Naprawdę przykro mi, że poznałam ten świat jako coś okropnego. Dlaczego nie mogę patrzeć na wszystko pozytywnie? Brakuję mi tego co dawniej…